test butów Asics Gel Kayano 25

2019-04-01
test butów Asics Gel Kayano 25
test Asics Gel Kayano 25

Hello Asics, my old friend. Dawno się nie widzieliśmy – pomyślałem
otwierając pudełko z kultowym modelem Asics Gel Kayano. Ostatnie moje bieganie z
japońskim potentatem miało miejsce razem z Nimbus 18 i Cumulus 18, a obecnie te
modele mają już odpowiednio dwudziestą pierwszą i dwudziestą odsłonę. Trochę
czasu minęło. Czy coś się zmieniło? Czy nowe buty mnie zaskoczą? Byłem tego
bardzo ciekawy.


W moje ręcę trafiła dwudziesta piąta wersja jednego z najwyższych modeli od
Asics. Jest on bardzo znany wśród biegaczy i często rekomendowany. Rzadko który
model butów jest tak długo na rynku. Wniosek jest jeden – musi być przez biegaczy
uwielbiany. Inaczej już dawno odszedłby w zapomnienie.
Seria Kayano to buty o najwyższym poziomie amortyzacji dla pronatorów,
czyli dla biegaczy którym stopa w stawie skokowym nadmiernie ucieka do środka.
Model ten moglibyśmy ustawić w jednym szeregu z Saucony Hurricane, Brooks
Transcend czy Mizuno Wave Horizon.
Dochodziły mnie głosy, że nowe modele Asics mają węższą niż wcześniej
holewkę. Zakładając jednak swój rozmiar, w ogóle tego nie odczułem (w tym miejscu
muszę zaznaczyć, że nie przepadam za dopasowanymi butami). Nadal jest
komfortowo i względnie szeroko dla stopy. Od razu czujemy jak bardzo jest miekko.
Jeżeli ktoś wcześniej biegał z mniejszą amortyzacją, albo ma już bardzo "udeptane"
swoje buty, będzie miał wrażenie jakby pod stopą pływał mu jakiś płyn. Buty są
naprawdę dobrze zamortyzowane, dzięki znanemu wszystkim Gel-owi pod piętą i
śródstopiem. Oprócz gelu znajdziemy piankę Flytefoam lyte i Flytefoam propel.
Śmiało możemy Kayano25 polecić osobie która waży trochę więcej, albo pokonuję
dużą ilość kilometrów na treningach.



To co od razu przykuwa naszą uwagę, to support dla stopy. Jak dla mnie buty
cechują się dużym wsparciem i biegacz z lekką pronacją, może mieć odczucie jakby
go coś uwierało pod łukiem stopy. Działa to oczywiście w dwie strony i z pewnością
wiele osób będzie tym zachwycone. Oprócz klasycznego dla Asics systemu Dynamic
duomax wsparcie zapewnia nam zapiętek MetaClutch, który trzyma solidnie piętę.
Od razu wiedziałem, że buty nie są przeznaczone na szybkie akcenty, tylko
bardziej na dłuższe odcinki, gdzie ważniejszy jest dla nas komfort. Na pierwszą
randkę zabrałem Kayano na spokojną dyszkę regeneracyjną, gdzie pierwsze
kilometry zacząłem po ok 6:10 min/km. Początkowo coś mi przeszkadzało. Uwierało
mnie wsparcie, stopa jakby się napinała i drętwiała. Stwierdziłem, że to chyba buty
nie dla mnie i support jest zbyt duży. Biegłem dalej i w okolicach 4 km stopy
przyzwyczaiły się i nie przeszkadzały mi już wcześniejsze dolegliwości. Zacząłem
powoli przyśpieszać z każdym km. But mnie zaciekawił i pomimo założonego easy
run, po siódmym kilometrze postanowiłem solidnie przetestować nowy model. W ten
sposób kolejne odcinki przebiegłem w 5:16; 4:33 i 4:17. Tak jak już napisałem
wcześniej, miałem świadomość, że nie jest to but do szybkiego biegania, jednak
końcówka treningu mnie zaskoczyła. "Da się w nim też przyspieszyć"-pomyślałem.
Kolejny trening to jedenasto kilometrowy bieg narastającą prędkością, gdzie
zacząłęm pierwszy kilometr 5:55 a skończyłem 4:32. Odczucia bardzo podobne jak
wczesniej. Coś mi przeszkadzało do ok 4-5 km, a potem było już lepiej. Póżniej
zabierałem jeszcze Kayano na parę treningów, ale zawsze były to spokojne biegi na
dystansie 10-16 km.


Podumowując, but jest dobrze zamortyzowany, komfortowy i wygodny.
Najbardziej docenią go osoby o nadmiernej pronacji. Model przeznaczony na dłuższe
i spokojne biegi. Natomiast jeżeli ktoś szuka jednych uniwersalnych butów, gdzie
sporadycznie zrobi szybszy akcent, to Asics Gel-Kayano też dadzą radę.
Pokaż więcej wpisów z Kwiecień 2019
Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką dotyczącą cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.
Zamknij
pixel