Warto robić u nas zakupy

Test butów Saucony Breakthru

Kiedy otrzymałem do testu Saucony Breakthru, postanowiłem trochę cofnąć się myślami w czasie i policzyć która to już będzie moja para butów biegowych. Okazało się, że... 40! Dotarło do mnie, że miałem na nogach chyba większość marek dostępnych na polskim rynku. Moje stopy doświadczyły różnych pianek, poduszek, żeli i innych materiałów używanych w podeszwach. Czy w takim razie Saucony mogło mnie czymkolwiek zaskoczyć?

Podeszwa, cholewka i sznurowadła

Wydawać by się mogło, że budowa buta jest prosta jak.. but. Nic bardziej mylnego. Obecne modele biegowe są zaawansowane technologicznie i mogą składać się z elementów nawet niewidocznych na pierwszy "rzut oka". Saucony łącząc w sobie tradycję (w tym roku marka obchodzi 120. urodziny) i nowoczesność zastosowało w breakthru kilka takich innowacji. Najważniejszą z nich jest pianka everun, która zapewnia najwyższy stopień amortyzacji i zwrot energii. Umieszczenie everun zamiast standardowej pianki EVA poskutkowało również "odchudzeniem" buta, którego waga wynosi 244 gramy. Breakthru, jak to model saucony, posiada niższy drop- tu 8 milimetrów. Takie ustawienie bardziej angażuje mięśnie łydki, ale odciąża stawy biodrowe i kolanowe, co wyjdzie na zdrowie. Cholewkę uszyto w technologii engineered mesh, dzięki czemu wentylacja buta jest na wysokim poziomie. Dodatkowo saucony użyło specjalnych materiałów (flexfilm) zmniejszających ryzyko otarć. But jest przeznaczony na stopę neutralną.


Do trzech razy sztuka

Muszę to przyznać. Ten model przekonał mnie do siebie dopiero po trzecim treningu, czyli po ok.50 km. Żeby sprawdzić jego walory, postanowiłem wypróbować go w trakcie trzech różnych jednostek treningowych: interwały, tempo i wybiegania. Od razu zaznaczę, że nie jest to but do szybkiego biegania. Przynajmniej dla mnie. Mimo swojej wagi i niższego dropu, breakthru nie zdał testu interwałów. Model nie był stabilny przy pokonywaniu wiraży na bieżni. Minimalny uślizg przy mocniejszym tempie powoduje niepewność kroku, co skutkuje zwolnieniem i niezrealizowaniem założonych czasów. Po tym treningu byłem trochę zawiedziony, ale po jednym biegu jeszcze nie chciałem wydawać werdyktu. Kolejnym sprawdzianem był bieg tempowy. Tu już było o wiele lepiej. Cel treningu: utrzymanie tempa i "wyczuwanie" buta. Teraz guma (XT-900) wykorzystana w podeszwie zachowywała się zupełnie inaczej. Każde przetoczenie stopy było pewne i stabilne. Dodatkowo pianka everun sprawiała, że miałem ochotę pobiec znaczniej szybciej, niż zakładał plan. Również cholewka dobrze trzymała stopę i nie pozwalała jej "pływać". Kompletnie inny but! Może po prostu to nie jest model na bieżnię? (Co prawda tam powinno biegać się w kolcach, ale który z amatorów długodystansowców tak robi ręka w górę). Mimo udanego treningu, miałem lekki niedosyt. To nadal nie był "mój" but. Czekałem zatem na weekend i dłuższe wybieganie. Ta jednostka treningowa zawsze była dla mnie wisienką na torcie tygodniowych treningów. Wyszedłem więc na trening pełen nadziei. Nie zawiodłem się. Breakthru już od pierwszego kilometra zapewniał duży komfort zarówno pod jak i na stopie. Wybiegania rzędu 25-30 km nie "bombardują" nóg, żadnych otarć, pęcherzy itp. Duża amortyzacja znakomicie sprawi się na asfalcie, ale też nie przeszkodzi na leśnym szlaku i parkowych ścieżkach. Ostatecznie przebiegłem w testowanym modelu ok.200 km, z czego większość w przyjemnym tempie I zakresu.


Po prostu biegnij

Saucony Breakthru to model dla biegaczy szukających butów wygodnych na długie treningi, ale z nieco agresywniejszym zacięciem. Nie jest to bowiem ani typowe "żelazko" do klepania kilometrów, ani też but wyścigowy. Breakhtru to "coś" pomiędzy. Ciężko go jednoznacznie zdefiniować. Najlepiej po prostu założyć go i wyjść na trening.

Kamil doradca runnersclub.pl
ze sklepu w Warszawie
Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką dotyczącą cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.
Zamknij
pixel